Przynęty spinningowe to nieprzebrane mnóstwo wzorów, kształtów i kolorów. Kuszą one w takim samym stopniu drapieżniki, jak i wędkarzy. Konstruktorzy prześcigają się w wymyślaniu nowych wzorów tylko po to, abyśmy mogli skutecznie łowić najbardziej „cwane” ryby.
Najciekawsze
jest jednak to, że wśród spinningistów jest pewna grupa wędkarzy
niezwracających uwagi na wszelkie nowości. To prawdziwi łowcy, którzy każdą
wolną chwilę poświęcają konstruowaniu przynęty doskonałej.
Na
podstawie wieloletnich obserwacji z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić,
że najlepsze i najbardziej skuteczne przynęty są wykonywane przez wybitnych pstrągarzy.
Wielokrotnie przekonywałem się o wyjątkowej skuteczności takich pstrągowych
woblerków, wahadłówek, cykad, kogutów i innych spinningowych zabaweczek. I
absolutnie nie mam tu na myśli łowienia tylko i wyłącznie pstrągów. Najlepsze
wabiki przygotowane specjalnie pod pstrąga łowią wszystko. Są niesamowicie
skuteczne na klenie, jazie, bolenie, szczupaki, sandacze czy okonie.
Dostosowanie przynęty do charakteru łowiska będzie decydowało o możliwości
zastosowania jej w danych warunkach. Zasłyszane przed kilkoma latami zdanie,
wypowiedziane przez znakomitego rękodzielnika i pstrągarza, do dziś wskazuje mi
dobór odpowiedniej przynęty: „Dobry wobler pstrągowy to wybitny kleniowy,
jaziowy, szczupakowy czy okoniowy”.
Ciąg dalszy artykułu Remigiusza Kopieja w najnowszym numerze WMH.
|