Turystyka
Jedź z nami na ryby
Czytelnia
Artykuły
Porada tygodnia
Artykuły sponsorowane
Zasady połowu ryb
Filmy na DVD
Oferta filmów
Fishing TV
SpołecznoŚci wędkarskie
Wędkarze piszą o sobie
Katalog firm
Akcesoria
Usługi
Dystrybucja
Gdzie kupić WMH?
Pogoda
Sprawdź
Galeria
Galeria zdjęć
Galeria filmowa
Pogawędki
Podyskutuj na forum!
Nasze bannery
Ściągnij nasze bannery
Reklama
Cennik
Wasza galeria

Newsletter
  Chcesz być na bieżąco informowany o nowościach na naszej stronie. Dopisz się do listy.
 
Dodaj Usuń  
 
Nasza galeria
 

 
Kalendarz z Natalią

WMH - film promocyjny

Zobacz film
QuickTime
Ankieta
Co jest dla Ciebie głównym źródłem informacji o nowościach w branży wędkarskiej?
czasopisma wędkarskie

fora dyskusyjne na portalach wędkarskich

newslettery serwisów wędkarskich

filmy wędkarskie


Reklama
 




 
Inne nasze czasopisma
 
 
 
   W najnowszym numerze
Ostatni lód
Tegoroczna zima jest wyjątkowo łaskawa dla wędkarzy przemierzających zamarznięte tafle jezior. Pokrywa lodowa utrzymuje się już od połowy grudnia minionego roku i za nami ponad dwa miesiące tropienia ryb z przerębli. Okres pierwszych lodów, uważany za najlepszy czas do połowu okoni, mamy już za sobą.

Środek zimowego sezonu jest z kolei okresem, w którym ryby, a zwłaszcza okonie, zachowują się bardzo kapryśnie. I właśnie teraz nadchodzi moment, w którym duże garbusy stają się osiągalne dla wędkarzy. Marzec zwiastuje zbliżającą się wiosnę, ale ostatnie lody świadczą o trwającej wciąż, choć kończącej się zimie. To doskonały czas, żeby zapolować na największe garbusy. Największe, czyli ryby powyżej kilograma, a przy odrobinie szczęścia można będzie się pochwalić okazem półtora-, a może nawet dwukilogramowym. Polując na grube okonie, używam zestawów przeznaczonych do łowienia mormyszką. Zwykle na wyprawę zabieram dwie wędki. Obie mają 60 cm długości, różnią się natomiast ugięciem. Wędki uzbrajam w małe kołowrotki specjalnie zaprojektowane do tej metody. Jakość kołowrotka ma niebagatelne znaczenie. Z uwagi na małą amortyzację wędek podlodowych oraz cienkie żyłki większość obciążenia po nagłym zrywie ryby przejmuje na siebie hamulec kołowrotka. Delikatniejszą wędką łowię z żyłką 0,12 mm, natomiast mocniejszą – z żyłką 0,14 mm. Najlepsze żyłki do łowienia spod lodu to te przeznaczone do robienia zestawów w wyczynowym wędkarstwie spławikowym. Żyłki te są miękkie, a podane przez ich producentów średnice są zgodne z rzeczywistością. Niektórym wędkarzom może się wydać, że te żyłki są zbyt grube do finezyjnego łowienia mormyszką (przypominam, że nastawiamy się na duże okonie). Ryby o masie półtora kilograma walczą bardzo zaciekle, nierzadko kilka minut. Zbyt cienka żyłka może się okazać za słaba w starciu z wyrośniętym garbusem.

Ciąg dalszy rozważań Michała Krzyżanowskiego o sprzęcie i technice połowu okoni na ostatnim lodzie znajdziesz w najnowszym wydaniu WMH.

Zobacz też inny artykuł o łowieniu pod lodem.







Wróć

Komentarz: piotr
2010-03-06
WOWW!!!!! Jaki OKOŃ

Komentarz: kris
2010-02-19
gratulacje

Komentarz:
2010-02-19
super rybcia

Dodaj komentarz:
Twój nick:
Komentarz:
 

- R E K L A M A -



© 2006 - 2010 by Twoje Media Sp. z o.o. | Wszystkie prawa zastrzeżone. |Designed by DesignMediaSolutions
Kołobrzeg apartamenty

Targi 2010 Casting