Podczas spinningowania można wabić drapieżniki nie tylko kształtem i kolorem gumowej przynęty. Używamy również wyszukanych substancji zapachowych, którymi oddziałuje na czuły zmysł węchu drapieżników. Przedstawiamy kilka zapachów skutecznych na drapieżniki.
Wielu
wędkarzy wybierając gumę do spinningowania, zwraca szczególną uwagę na jej
kształt i kolor. Gumowe przynęty są dobierane z ogromną pieczołowitością, tak
aby do złudzenia przypominały naturalne ofiary okoni lub sandaczy. Jeżeli
jednak na wierne imitacje pożywienia drapieżników nie udaje się nic złowić, to
w odwodzie pozostają jeszcze „strażaki” – jaskrawe gumy w kolorach żółtym,
czerwonym i pomarańczowym. Posługując się umiejętnie jedną ze spinningowych
technik i łowiąc w odpowiednim miejscu, nie powinniśmy w takiej sytuacji zejść
z łowiska o przysłowiowym kiju. Zdarzają się jednak i takie dni, kiedy
wypróbowaliśmy już cały arsenał sztucznych przynęt, a siatka ciągle pusta, choć
jesteśmy święcie przekonani, że w tym miejscu, gdzie łowimy są ryby. W takiej
sytuacji powinniśmy tak uatrakcyjnić naszą przynętę tak, aby w końcu zaatakował
ją jakiś drapieżnik. Jak to zrobić? Możemy skorzystać z doświadczenia wędkarzy
łowiących karpie. Podczas łowienia przykładają oni dużą wagę do zapachu
przynęty. Bardzo często eksperymentują z różnymi nutami zapachowymi i dzięki
temu są w stanie znacznie zwiększyć swoją skuteczność. Odpowiedni
zapach, tak dobrze sprawdzający się podczas łowienia karpi, może także pomóc
łowcom drapieżników i skłonić do brania okonia lub sandacza. Zwłaszcza w
trudnych sytuacjach aromatyzowane gumy okazują się częstokroć skuteczne. Jeśli
jednak sądzicie, że wystarczy spotkać się z zaprzyjaźnionym karpiarzem i
wycyganić używane przez niego atraktory, to jesteście w błędzie. Drapieżniki
pozostają obojętne na tak ulubione przez karpie zapachy wanilii, karmelu czy
tutti frutti. Mają one swoje własne upodobania, które notabene zmieniają się w
zależności od pory roku.
Ciąg
dalszy artykułu, czyli jakie zapachy w jakich porach roku odpowiadają jakim
rybom i jak je aplikować znajdziesz w najnowszym wydaniu WMH.
Zobacz też inny
artykuł o drapieżnikach.
|